Wpisy
Because we run out of the space on this blog, we have to make a new one. So all next posts you can see on the web:
http://strzelczaniewbanderze4.blox.pl
Ponieważ skończyło nam się miejsce na serwerze, kolejne wpisy pojawią się na trzeciej odsłonie bloga pod adresem podanym wyżej

Middle School


Impreza sponsorowana przez Clarę i Nila Snavley w Hill Country Chapel

Sea World









o 11:00 w kościele pw. św. Stanisława w Banderze odbyła się msza święta

Na którą przyjechało wielu znajomych

Odprawił ją ks. Stanisław (Stan) Oleksy

Kościół był pełny

W czasie mszy przekazaliśmy przywiezioną przez Józefa Drewnioka świecę - podarunek od franciszkanów z Góry św. Anny

Do mszy służyło również 4 naszych ministrantów - Michał. Maciek, Piotrek i Tomek

Po mszy parafianie przygotowali nam lunch

A że byliśmy głodni...

Dwa razy nie trzeba nas było prosić...

...i od razu zaczęliśmy się częstować...

... wszystkimi pysznościami...

...które przygotowały m.in. dwie stojące obok Elenory panie

Nastrój był świetny

Wesoło romawialiśmy

razem z naszymi amerykańskimi gospodarzami

Sergiusz

Animate

Elenora i Danka

Miśka i Aga

Ewa, ........... i Emily

Gosia i Ola

Mykola

Megi

Zuzka z San Antonio

Averie, Kalie, Bo and Tandie Mansfiel

Debbie i Teylor Brzezinski

John, Cameron i Trey Brzezinski

Gerry Harriet Payne dali świetny koncert!

Rysiek i Marta

Ewa i Zyga

Rozśpiewany Janusz

Zyga i Józek


Ania i Marcelina też pokazały, na co je stać!

Dotarliśmy do miejscowości Panna Maria - to najstarsza polska osada w USA

Powitał nas ks. Mariusz, który od 3 lat jest tam proboszczem

Dowiedzieliśmy się sporo o historii tego kościoła

I o ludziach, którzy go budowali

A także o tym, co się w nim znajduje:

Portret Matki Boskiej Częstochowskiej ofiarowany przez jednego z prezydentów USA z okazji 1000-lecia chrztu Polski

Oraz o figurcie św. Anny Samotrzeciej (to ta z Góry św. Anny) i o tronach papieskich (w głebi), na których siedział Jan Paweł II, gdy odwiedził San Antonio

Odwieziliśmy też muzeum poświęcone emigrantom

W którym dowiedzieliśmy się nie tylko tego, jak żyli dawniej, ale i jak żyją teraz

Wspólne zdjęcie przed kościołem

Tuż obok stoi dąb, pod którym o. Leopol Moczygęba (pochodzący z Płużnicy niedaleko Strzelec) odprawił w Boże Narodzenie pierwszą polską mszę świetą w USA

Zapał już zmierzch...

...więc czas wracać do Bandery

Wcześnie rano (5:00!) wyruszyliśmy w drogę...

...żółtymi skzolnymi autobusami

Dotarliśmy do Calhoum County Museum

Gdzie dowiedzieliśmy się wiele...

...o tym jak wyglądały losy...

...tych, którzy statkami...

...dotarli do brzegu Ameryki...

...do portu w Indianoli...

...który wtey wyglądał tak...

...i tak.

Przed wejściem do muzeum

Po zwiedzaniu ruszamy w dalszą drogę.

W kierunku na dawny port w Indianoli

Teraz stoi tu tylko pomnik upamiętniający tych, którzy przypłynęli tu 150 lat temu

Zmęczeni...

...śpiący

...dotarliśmy na lunch

który bardzo nam smakował!

A potem znów do autobusu...

Po drodze staraliśmy się uzupełniać bloga, ale były z tym kłopoty...

I tak dotarliśmy na plaże nad oceanem

Pełną piasku i muszelek

Z pięknymi widokami

I wodą dla ochłody
Oglądamy przygotowania do rodeo
Jazda (a raczej próba jazdy) na byku
Zaganianie byka z areny do zagrody
Dzieci biorące udział w rodeo
Barrel racing
Przygotowania do rodeo... trzeba się odpowienio ubrać!
Ceremonia otwarcia
Dzieciaki jadące na... owcach!
Aga robi barrel racing

Pojechaliśmy do Camp Verde, czyli "Zielonego Obozu" gdzie niegdyś wojska amerykańskie trzymały wielbłady. Spotkaliśmy tam pana w wielu lat 80-ciu...

.. który zamiast na wielbłądzie, przyjechał na motorze. Respekt!

Przejechaliśmy po Great Western Trail czyli Wielkiem Zachodnim Szlaku

Trafiliśmy na obelisk, oznaczający miejsce, gdzie osadnicy walczyli z Indianami. Tę historię opowiedział nam komisarz Doug King.

Pokazał nam też 6-strzałowy pistlet, który przechylił szalę zwycięstwa na rzecz osadników...

...oraz gości z Polski :)

Choć daleka droga przed nami...

...to nasi kierowcy są zawsze gotowi - Thank you Roy, John and Bruce!

Przyjachaliśmy do fermy jabłowej

...gdzie sprzedawano wszystko, co z jabłkami związane...

...również lody z polewą jabłkową!

Który były pyszne

I po których Megi świetnie sobie dawała radę z tłumaczeniami :)

Tylko że już nie wiedzieliśmy, kto zerwał te jabłko pierwszy... Ewa, Magda czy Bruce?! :D

Wieczorem dorośli mieli możliwość oglądania prawdziwego rodeo

W którym gwiazdami były wielkie byki

I śmiałkowie, którzy próbowali utrzymać się na ich grzbiecie

Imprezę ogląli wszyscy - duzi i mali

Wielu też pomagało - otworzenie bramy zagrody z wściekłym bykiem, to nie pestka!

Kowboje z Rozmierzy byli pod wrażeniem...

...i tak jak inni, dopingowali zawodników!

Wraz z nimi pani clown, która zabiawiała dzieciaki

A dorosłych zabawiał komentator, który na co dzień jest... licytatorem na aukcjach!

Nie brakło polskiego akcentu - Aga na koniu Cocomo

Wiozła polską flagę w czasie uroczystego otwarcia rodeo, a później wystąpiła (na Bosmanie) w konkurencji barrel racing, czyli konnym slalomie wokół beczek na czas. Miała 3 miejsce!

Odwiedziliśmy szkołe średnią, znaną z drużyny o nazwie "Buldogi"

Znów zasiedliśmy w szkolnych ławkach...

Ale na osłodę były pączki!

Czas umilali też zawodnicy! :)

Ani i Marcelinie bardzo się spodobała sala do nauki muzyki

Robiliśmy zdjęcia jak japońscy turyści!

Na auli...

... i w klasie

W każdej z klas wisi flaga Texasu

A tak wyglądają amerykańskie "gimbusy"

Odwiedziliśmy też kościół pw. św. Stanisława w Banderze. To najstarszy polski kościół w USA.

Zaraz obok niego znajuje się cmentarz z grobami wielu polskich emigrantów

Oraz tablica z nazwiskami 16 polskich rodzin, które jako pierwsze przybyły na te tereny

Ruzyliśmy w dalszą drogę... niektórzy (Józek) na motorze
Mecz footballu amerykańskiego, w którym brała udział drużyna Buldogów z Bandery
(foto: Kasia Kmiecik)
Foto: Grażyna Ziaja
Filmy autorstwa Magdy Dimitrowej i Radka Dimitrowa
Twin Elm Ranch - jazda konna
Twin Elm Ranch - roping
Bunk House